Nasza strona dotyczy Warszawy. Warto jednak wspomnieć o innym polskim mieście.
O tym, jak dobrze było we Lwowie śpiewają Szczepko i Tońko.
niedziela, 6 grudnia 2015
czwartek, 3 grudnia 2015
Przed nami dwa czwartki z prawdziwymi warszawskimi architektonicznymi "szlagierami".
Kamienic o niezwykle bogatej w zdobienia elewacji w Warszawie nie brakuje (min. opisywany niedawno NOT), ale te dwie kamienice można przedstawiać jako prawdziwe wizytówki warszawskiego kunsztu rzeźbiarskiego.
Jako pierwszą przedstawimy Państwu kamienicę Zofii Kiersnowskiej przy Brackiej 18. Powstała pod koniec XIX wieku według projektu Edwarda Lilpopa, a w roku 1900 została nadbudowana według projektu Teofila Wiśniewskiego. Pierwotnie uzyskała układ dwupodwórzowy, dziś posiada jedno podwórze. W latach 1910- 1915 mieściło się w niej gimnazjum im. Stanisława Kostki, a w okresie międzywojennym gimnazjum im. Ludwika Lorentza. Jego syn Stanisław Lorentz był w nim jednym z nauczycieli. Kamienica podczas wojny została tylko nieznacznie uszkodzona w związku z czym zachowała do dziś swój oryginalny wygląd tracąc jedynie hełm wieńczący środkowy ryzalit.
Kamienica posiada bardzo bogatą, neobarokową i secesyjną dekorację asymetrycznej fasady.
Wysoki dach został ozdobiony łukowymi przyczółkami nad dwoma z trzech wykuszy elewacji. Zachował się zdobiony przejazd bramny, w którym znajdziemy autentyczną tablicę domofonu z początku XX wieku.
Kamienica Zofii Kiersnowskiej jest żywym pomnikiem warszawskiej belle epoqu'e i jest nieśmiertelnym przebojem piękna warszawskiej architektury.
czwartek, 26 listopada 2015
Czy ma ktoś dziś ochotę na Ochotę? ;) My tak i dlatego zabieramy Państwa w odwiedziny do tej kolejnej warszawskiej dzielnicy, a dokładnie do jej starej części. Stara Ochota jest miejscem unikatowym w Warszawie. Jest to właściwie jedyny w pełni zachowany i nienaruszony przez wojnę obszar miasta, który żyje po części wciąż swym dawnym rytmem, ma tą samą atmosferę uliczek, a nawet obecne lokale usługowe i knajpki mieszczą się w tym samym miejscu, co ich odpowiedniki przed wojną. Stara Ochota skupiona wokół Placu Narutowicza, który wraz z kościołem Świętego Jakuba Apostoła stanowi centralny punkt dzielnicy kryje w sobie atmosferę lat 20- tych i 30- tych, którą można poczuć przechadzając się nastrojowymi uliczkami Kolonii Lubeckiego. Wśród pięknie zachowanych i utrzymanych neoklasycystycznych i modernistycznych kamienic można na chwilę się zapomnieć, a dzwonki tramwajów sunących Placem Narutowicza porywają marzenia o wiele lat wstecz.
Wśród tak pięknego otoczenia nie mogło zabraknąć kamienicy, którą dziś się zajmiemy.
Dom Dochodowy Pocztowej Kasy Oszczędności przy Filtrowej 68 został wybudowany w 1926 roku według projektu Józefa Handzelewicza i stanowi przykład domu mieszkalnego w stylu wczesnego modernizmu. Usytuowany jest w zwartej zabudowie wzdłuż ulicy Filtrowej u wylotu Placu Narutowicza. Nawiązuje do układu kamienic czynszowych z XIX wieku, choć z wyrazem nowych tendencji "przewietrzania i doświetlania mieszkań" poprzez podwórze zamknięte tylko z trzech stron. Kamienica ma swoisty, monumentalny charakter.
Oto jak opisuje jej wystrój strona kamienicy: www.filtrowa68.pl:
"Kamienica obecnie pięciokondygnacyjna, posiada dobrze
zachowany wystrój i kompozycję fasady oraz przejazdu bramowego. Bogaty,
neobarokowy wystrój rzeźbiarski (prawdopodobnie autorstwa Zygmunta Otto),
skoncentrowany w środkowym segmencie, złożony jest z rogów obfitości, girland,
putt obejmujących baranki , baranich rogów i umieszczonego ponad otworem
bramnym przedstawieniem orła z rozpostartymi skrzydłami.
Rozwiązanie przejazdu bramnego, wyraźnie wyróżnionego w
kompozycji fasady-flankowanego w przęsłach bocznych przez niższe otwory
przejściowe, tworzące układ serialny-w znacznej mierze decyduje o wysokich
walorach artystycznych architektury obiektu. Interesującym oraz cennym
elementem wystroju przejazdu są trójskrzydłowe wrota kute w metalu z
tabliczkami wykonawcy („H. Zieliński wł. K. Kubacki inż. Warszawa”)
Budynek posiada w znacznym stopniu zachowany układ wnętrz
oraz wystrój poszczególnych pomieszczeń klatek schodowych oraz mieszkań tj.
stolarkę okienną i drzwiową, posadzki i balustrady schodów oraz sztukaterie."
Bardzo ważnym wydarzeniem w historii kamienicy był fakt, że dnia 31 lipca 1944 roku około godziny 19-tej Płk. Antoni Chruściel podpisał w mieszczącej się w budynku konspiracyjnej kwaterze rozkaz rozpoczęcia powstania warszawskiego, które przesądziło o późniejszym losie całej Warszawy.
Na elewacji kamienicy widoczna jest przedwojenna tabliczka z numerem domu. Takie tabliczki możemy spotkać na terenie całej Kolonii Lubeckiego.
Stara Ochota jest najżywszym przykładem budownictwa mieszkaniowego przedwojennej Warszawy, w dodatku trzymającym wyśmienitą formę. By się o tym przekonać wystarczy wybrać się tam na spacer.

niedziela, 22 listopada 2015
„Tango Milonga” to utwór, który napisano dla rewii „Warszawa w kwiatach”. Po raz pierwszy piosenkę tę wykonała Stanisława Nowicka wspierana przez Ludwika Sempolińskiego, Eugeniusza Bodo i Witolda Konopkę. Występ odbył się 7 marca 1929 r w teatrze „Morskie Oko”, a już dwa lata później „Tango Milonga” trafiło na Broadway.
Najbardziej znaną w Polsce interpretacją tego utworu po II wojnie światowej stało się wykonanie Mieczysława Fogga. Muzykę skomponował Jerzy Petersburski, a słowa po raz kolejny są autorstwa Andrzeja Własta.
Najbardziej znaną w Polsce interpretacją tego utworu po II wojnie światowej stało się wykonanie Mieczysława Fogga. Muzykę skomponował Jerzy Petersburski, a słowa po raz kolejny są autorstwa Andrzeja Własta.
piątek, 20 listopada 2015
Ile jeszcze w Warszawie pozostało z "Paryża Północy"? Na pewno najwięcej znajdziemy go w na starych fotografiach i filmach, które są dziś żywą pamiątką po czasach, które dziś możemy tylko wspomnieć z sentymentem. Minęły lata, a dziś Warszawa aspiruje do innych celów, innej architektury i tworzy swój nowy, własny klimat, równie warszawski, choć już nie tak charakterny jak ten sprzed wojny. Jednak tej starej Warszawy pozostało więcej niż entuzjastom Pałacu Kultury i budownictwa PRL-u może się wydawać i przetrwały ulice, w które wystarczy się zanurzyć by poczuć unikalną atmosferę dekadentyzmu wielkiego miasta i dawnego czaru miejskich sfer.
Jedną z takich ulic jest Mokotowska. Ulica chyba najbardziej paryska z warszawskich. W pięknych zachowanych kamienicach na parterach mieści się tu wiele eleganckich butików znanych projektantów, kameralnych knajpek, a bogato zdobione elewacje domów z przełomu XIX i XX wieku dopełniają wrażenia szyku i dostatku znamionującego wszystkie znamienite metropolie świata. Przechadzając się Mokotowską niezależnie od pory dnia i nocy możemy chłonąć jej wielkomiejską, choć kameralną atmosferę, mijając drogie samochody zaparkowane przy chodniku i stylowe lokale możemy poczuć się jakbyśmy przenieśli się w którąś z uliczek Paryża, choć uczucia te są tak bardzo Warszawskie.
Historia Mokotowskiej sięga XIV wieku, kiedy to dzisiejsza ulica łączyła Warszawę ze wsią Mokotowo, od której to nazwy pochodzi nazwa ulicy. Początkowo stały przy niej budynki drewniane, a w miejscu Kościoła Najświętszego Zbawiciela stała karczma "Czerwona" rozebrana w 1901 roku. Rozwój ulicy przypadł na drugą połowę XIX, kiedy to zaczęto stawiać przy niej czynszowe kamienice, a na przełomie wieków XIX i XX wzniesiono wiele kamienic secesyjnych.
W 1935 roku ulica została włączona w plan budowy Dzielnicy Reprezentacyjnej marszałka Piłsudskiego, miała zbiegać się na wysokości Polnej z planowanymi alejami Józefa Piłsudskiego i Marszałka Edwarda Śmigłego Rydza. Ostatecznie plany budowy nowej dzielnicy pokrzyżowała wojna. W 1937 roku ulicą biegły dwie linie autobusowe: A i G.
W czasie powstania ulicy bronił batalion Ruczaj.
Ulica pomimo zniszczeń wojennych zachowała wiele ze swojego arystokratycznego charakteru, którym możemy się cieszyć do dziś.
Piękna Stara Warszawa żyje do dziś i w niczym nie ustępuje tej nowej.
Warszawa jest nasza i dzięki nam będzie trwać.







Jedną z takich ulic jest Mokotowska. Ulica chyba najbardziej paryska z warszawskich. W pięknych zachowanych kamienicach na parterach mieści się tu wiele eleganckich butików znanych projektantów, kameralnych knajpek, a bogato zdobione elewacje domów z przełomu XIX i XX wieku dopełniają wrażenia szyku i dostatku znamionującego wszystkie znamienite metropolie świata. Przechadzając się Mokotowską niezależnie od pory dnia i nocy możemy chłonąć jej wielkomiejską, choć kameralną atmosferę, mijając drogie samochody zaparkowane przy chodniku i stylowe lokale możemy poczuć się jakbyśmy przenieśli się w którąś z uliczek Paryża, choć uczucia te są tak bardzo Warszawskie.
Historia Mokotowskiej sięga XIV wieku, kiedy to dzisiejsza ulica łączyła Warszawę ze wsią Mokotowo, od której to nazwy pochodzi nazwa ulicy. Początkowo stały przy niej budynki drewniane, a w miejscu Kościoła Najświętszego Zbawiciela stała karczma "Czerwona" rozebrana w 1901 roku. Rozwój ulicy przypadł na drugą połowę XIX, kiedy to zaczęto stawiać przy niej czynszowe kamienice, a na przełomie wieków XIX i XX wzniesiono wiele kamienic secesyjnych.
W 1935 roku ulica została włączona w plan budowy Dzielnicy Reprezentacyjnej marszałka Piłsudskiego, miała zbiegać się na wysokości Polnej z planowanymi alejami Józefa Piłsudskiego i Marszałka Edwarda Śmigłego Rydza. Ostatecznie plany budowy nowej dzielnicy pokrzyżowała wojna. W 1937 roku ulicą biegły dwie linie autobusowe: A i G.
W czasie powstania ulicy bronił batalion Ruczaj.
Ulica pomimo zniszczeń wojennych zachowała wiele ze swojego arystokratycznego charakteru, którym możemy się cieszyć do dziś.
Piękna Stara Warszawa żyje do dziś i w niczym nie ustępuje tej nowej.
Warszawa jest nasza i dzięki nam będzie trwać.
Subskrybuj:
Posty (Atom)





